A A A Wersja kontrastowa
Infolinia 801 598 888, 22 599 8888

Wakacje w Śledziowym Apartamencie

Turystyczne apartamenty o rybackich nazwach i certyfikat „Miejsce Przyjazne Rowerzystom” w Nowej Pasłęce nad Zalewem Wiślanym to miejsce, w którym odnajdzie się każdy, kto szuka ciszy, spokoju, zieleni, wody i pięknych rowerowych szlaków. O początkach i rozwoju swojego turystycznego biznesu na szlaku Green Velo i inwestycjach opowiada Monika Osińska.

 

Jak długo Pani tu mieszka?

W 2004 roku wyprowadziliśmy się z Braniewa i zbudowaliśmy tu dom, w którym zamieszkała nasza rodzina. To tylko 10 kilometrów od Braniewa. W części domu zrobiliśmy wtedy 2 apartamenty dla gości. Minęło kilka lat i pomyślałam, że warto tę działalność rozwinąć, zaczęłam więc szukać możliwości sfinansowania przebudowy, czy raczej rozbudowy domu. 

 

I wtedy znalazła Pani pożyczkę na rozwój turystyki z programu Przedsiębiorcza Polska Wschodnia - Turystyka. Jak ją Pani znalazła? Ktoś ją Pani polecił?

Nie, znalazłam sama. Nie było to trudne. Szukałam różnych sposobów na sfinansowanie rozbudowy i ta akurat była najbardziej korzystna. Zresztą w naszym województwie byliśmy chyba drugą firmą, której została przyznana pożyczka, więc nie było specjalnie nikogo, kto mógłby mi ją polecić. 

Trudno było dostać tę pożyczkę? Dużo formalności?

Nie, było dobrze. Wszystkie formalności załatwialiśmy w instytucji finansującej, które obsługiwało nasze województwo. Muszę przyznać, że byli bardzo pomocni. Wniosek nie był skomplikowany, wypełniłam go sama bez żadnych problemów. Dużo zachodu za to włożyliśmy w zdobycie poręczeń, które były niezbędne do zabezpieczenia pożyczki, poczynając od hipoteki, a kończąc na znalezieniu odpowiednich poręczycieli. Słyszałam jednak, że to się zmieniło i teraz jest prościej.

 

Na jakie konkretne działania była przeznaczona Pani pożyczka?

Na rozbudowę 4 apartamentów turystycznych. Nazwaliśmy je: Rybacki, Wiślany, Śledziowy i Muszelkowy. Oprócz nich są jeszcze te dwa, zbudowane na samym początku oraz mały domek, który był tutaj wcześniej, jeszcze zanim powstał nasz dom. Pożyczkę dostaliśmy w grudniu 2017, a już w marcu 2018 apartamenty były gotowe na przyjęcie gości.

 

Czyli środki zostały wypłacone, zagospodarowane. Pora na spłatę. Czy przychody z apartamentów wystarczają na spłaty?

Pierwszą ratę spłaciłam już w styczniu 2018, czyli jeszcze przed zakończeniem realizacji projektu. Nie chciałam występować o karencję, choć była taka możliwość. W naszym przypadku nie było potrzeby.

 

To oznacza, że apartamenty na siebie zarabiają. Czy tylko w sezonie?

U nas sezon trwa cały rok. Oczywiście najwięcej gości mamy od czerwca do września, ale w naszej małej wsi propozycji mamy wystarczająco dużo, aby przyciągać gości także zimą. Zalew Wiślany pokazuje zimą zupełnie inne oblicze, bo kiedy zamarza, zamienia się w wielkie lodowisko. Wtedy pojawia się nasza miejscowa zimowa specjalność – czyli bojery. Do tego dochodzą takie miejsca jak Frombork, oddalony od nas o 10 km, w którym sporą część życia spędził Mikołaj Kopernik. 

Czy 6 apartamentów i domek to przedsięwzięcie wystarczająco duże, aby dało zatrudnienie Pani i Pani rodzinie?

Nie, jeszcze nie. Oboje z mężem pracujemy w Braniewie. Prowadzenie apartamentów to nasza działalność dodatkowa, ale bardzo ją lubimy. Lubimy ludzi, którzy u nas mieszkają, bo są zawsze mili. Mamy już nawet kilku stałych gości, którzy odwiedzają nas regularnie. Wiejska turystyka przyciąga też młodych ludzi, którzy przyjeżdżają do nas na rowerach, bo jesteśmy bardzo blisko szlaku Green Velo.

 

Czy rowery pomagają wam w biznesie?

Tak, zdecydowanie. Zresztą dzięki temu, że jesteśmy na szlaku, nasza pożyczka miała dodatkowe preferencyjne oprocentowanie poniżej 1%. Z myślą o Green Velo zdobyliśmy certyfikat „Miejsce Przyjazne Rowerzystom”. Myślę, że około 15% naszych gości, to rowerzyści podróżujący po szlaku. Ale tak naprawdę odwiedzających nas rowerzystów jest znacznie więcej: nasi goście często przywożą swoje rowery. Inni mogą wypożyczyć rower u nas i bardzo do tego zachęcamy, bo naprawdę jest tu gdzie jeździć. 

Czy można powiedzieć, że rowerowy szlak zapewnia wam dopływ gości?

Tak, można tak powiedzieć i myślę, że z czasem będzie ich coraz więcej. Kiedy goście już do nas trafią, nie poprzestają na skorzystaniu z wiaty, często zostają u nas na nocleg, a czasem na dłużej. Chcielibyśmy w przyszłości zaoferować im też możliwość zjedzenia śniadania. To kolejny krok w rozwoju naszego biznesu, o którym dopiero myślimy.

 

Jak Pani widzi przyszłość tego biznesu?

Chciałabym go rozwijać, dobudować kolejne apartamenty, ale też stworzyć dodatkowe miejsce, gdzie moglibyśmy oferować gościom śniadania – i to zarówno tym stałym z naszych apartamentów, jak i rowerzystom ze szlaku. To miejsce z potencjałem i chciałabym je dalej rozwijać, tym bardziej że mamy tu jeszcze jeden budynek, który też moglibyśmy rozbudować.

 

Ma Pani pomysł, jak to zrobić?

Mam nadzieję, że będę mogła ponownie skorzystać z pożyczki na rozwój turystyki. To bardzo korzystne rozwiązanie, które bardzo dobrze sprawdziło się przy pierwszej rozbudowie naszego ośrodka. Bardzo żałuję, że za pierwszym razem pożyczyłam tak mało. Teraz wiem, że mogliśmy od razu zrobić więcej. 

Monika Osińska-Wynajem Apartamentów i Domków Osińscy

Nowa Pasłęka 25e

14-500 Nowa Pasłęka