A A A Wersja kontrastowa
Infolinia 801 598 888, 22 599 8888

Lubię patrzeć, jak rozwija się to, co robię

Hotel „Jodełka” w Świętej Katarzynie w sercu Gór Świętokrzyskich to nowy etap kariery zawodowej pana Piotra Nalepy. Po latach spędzonych w dużych korporacjach, gdzie odpowiadał za działy marketingu i komunikacji, od stycznia 2018 r. wraz z bratankiem Bartłomiejem Nalepą są nowymi operatorami obiektu hotelowego, którego właścicielem jest PTTK. Formalnie stali się jego operatorami z dniem 1 listopada 2018 r. i rozpoczęli prace nad jego rewitalizacją.

 

Jak to się stało, że znalazł się Pan w tym pięknym miejscu?

Przez 20 lat zajmowałem się marketingiem w różnych korporacjach i po jakimś czasie doszło do tego, że musiałem znaleźć nowe miejsce. Szukałem nowego sposobu na życie i tak właśnie się tu znalazłem.

 

Nie brakuje Panu życia w marketingu?

Zupełnie nie. Tutaj też się zajmuję marketingiem, na inną skalę oczywiście, ale to również sprawia mi dużo satysfakcji. Nie jest też tak, że szukałem ucieczki od pracy. Po prostu tak się poukładała rzeczywistość zawodowa, że trzeba było szukać czegoś innego.

 

Co panu sprawia najwięcej radości w tej nowej pracy?

Najwięcej radości zawsze sprawiało mi patrzenie jak rośnie i rozwija się to, co robię. I tutaj jest dokładnie tak samo. Przejęliśmy obiekt, który jest pięknie położony, ale wymaga zaopiekowania się, zarówno od strony marketingowej, jak i od strony inwestycji. Potencjał tego miejsca jest nieograniczony i skupiamy się teraz na jego wykorzystaniu, głównie na poprawieniu jakości i oferty tego miejsca.

 

To ogromny obiekt, ponad 100 miejsc noclegowych, restauracja i sale konferencyjne na kilkadziesiąt osób. W którą stronę chce Pan to teraz rozwijać? Bardziej pod kątem lokalnej turystyki, czy może chce Pan z tego zrobić obiekt konferencyjny?

Zdecydowanie trzeba to łączyć i rozwijać w obu kierunkach, bo zapotrzebowanie zmienia się w zależności od pory roku. Teraz nasza główna klientela to wycieczki szkolne, zielone szkoły, rajdy. Naszymi gośćmi są również regionalne oddziały PTTK czy różnego rodzaju stowarzyszenia. W czerwcu np. będziemy gościć kilkudniowy zlot motocyklistów na ok 120 osób. Równolegle przez cały rok mamy spotkania integracyjne, wyjazdy firmowe.  Klient indywidualny, zwłaszcza jeśli chodzi o ferie i wakacje, jest też bardzo ważny w naszym biznesie.

 

Wasz obiekt ma też certyfikat „Miejsce Przyjazne Rowerzystom”. Czy rowerzyści są u Pana częstymi gośćmi?

Rowerzyści odwiedzają nas głównie w niedziele. Jesteśmy w sercu Gór Świętokrzyskich, odwiedzają nas masowo mieszkańcy Kielc, zwłaszcza w weekendy. Przyjeżdżają do nas też goście z całej Polski, którzy przywożą własne rowery. Wokół poprawia nam się infrastruktura rowerowa, bo przy drodze graniczącej z ośrodkiem powstaje ścieżka rowerowa, która będzie łączyła kilka miejscowości. Poza tym uważamy, że Góry Świętokrzyskie mogą stać się mekką kolarstwa, zarówno szosowego jak i górskiego. Mamy tu piękne, zróżnicowane trasy dla kolarzówek i wymagające górskie ścieżki MTB. Zamierzamy też promować ośrodek jako bazę wypadową dla fanów rowerów.

Jak Pan trafił do tego konkretnego miejsca? Porzucił Pan miasto i przeniósł się Pan w góry?

Nie, szukałem oczywiście jakiegoś ciekawego miejsca i dowiedziałem się o tym, że jest przetarg na operatora tego obiektu. Wystartowaliśmy jako spółka wraz z moim bratankiem.  Na co dzień mieszkamy w Kielcach, więc to, że teraz zarządzamy tym hotelem, nie wiązało się z jakąś radykalną zmianą życia. Ośrodek jest zlokalizowany 20 kilometrów od Kielc.

 

Czy ta praca zmieniła życie Pana rodziny?

Charakter tego biznesu wymaga poświęcenia tego czasu, kiedy wszyscy wypoczywają, bo wtedy właśnie my pracujemy. Zwłaszcza wakacje i weekendy – musimy tu być. Ale trzeba się po prostu nauczyć planowania wakacji w innych terminach niż wszyscy.

 

Porozmawiajmy o pożyczce. W jaki sposób się Pan o niej dowiedział?

Czytając serwis stooq.pl o giełdzie i finansach. Był tam krótki artykuł o tym, że został uruchomiony program na rozwój turystyki w Polsce wschodniej. Wcześniej szukaliśmy finansowania w różnych źródłach i w zasadzie już staraliśmy się o pożyczkę w innej organizacji wspierającej rozwój województwa świętokrzyskiego. Przeszliśmy pozytywną weryfikację, natomiast tam warunki wyjściowe to było 5,5%. Byliśmy krok przed wzięciem tamtej pożyczki. W momencie kiedy pojawiła się informacja o pożyczce na rozwój turystyki, gdzie podstawowe oprocentowanie wynosiło 1,85%, postanowiliśmy dowiedzieć się więcej. Następie dowiedziałem się, że jeśli obiekt będzie miał status „Miejsca Przyjaznego Rowerzystom”, to mogę liczyć na oprocentowanie poniżej 1%, dokładnie 0,93% i w dodatku bez wkładu własnego. Oczywiście w tym momencie zrezygnowaliśmy z tamtej pożyczki, choć mieliśmy już pozytywną decyzję.

 

Przy tak ogromnym ośrodku i licznych potrzebach wzięliście Państwo zapewne maksymalną kwotę tej pożyczki?

Nie, wziąłem dokładnie tyle, ile było potrzeba. Pożyczkę przeznaczyliśmy na zakup wyposażenia hotelu i restauracji. Nie mieliśmy też problemu z rozliczeniem, które powinno wydarzyć się w 3 miesiące od momentu wypłaty. Miałem wcześniej wybranego dostawcę i uzgodnioną cenę. Moja pożyczka była rozliczona w zasadzie w ciągu 2 tygodni od wypłaty środków. Oczywiście skorzystałem z kilkumiesięcznego okresu karencji w spłacie. Dzisiaj dopełniłem ostatniej formalności, czyli dostarczyłem zaświadczenie o zatrudnieniu konkretnej ilości osób, do czego zobowiązywała mnie umowa. Właśnie zawiozłem kopie umów o pracę i sprawa jest w zasadzie zamknięta.

 

Rozumiem, że ten obowiązek zatrudnienia ludzi nie był wbrew logice biznesowej? Musiałby Pan zatrudnić określoną ilość ludzi tak czy inaczej?

Tak, nasz biznes ma oczywiście charakter sezonowy, ale od początku widzieliśmy, że aby go rozwijać, musimy mieć dobry zespół.  

 

Czy brak wcześniejszego doświadczenia zawodowego w hotelarstwie i gastronomii nie jest dla Pana problemem?

Nie, mówi się, że ludzie w marketingu muszą się znać na wszystkim i trochę tak jest. Bartek ma duże doświadczenie handlowe, również wyniesione z korporacji. Dzięki naszym pracownikom, którzy są tu od wielu lat nie musimy się na tym znać aż tak dokładnie. To pozwala nam skupić na innych sprawach, choćby właśnie na marketingu. Pracują ze mną ludzie, którzy mają doskonałe doświadczenie w tej branży.

 

Czy gdyby była możliwość skorzystania z takiej pożyczki ponownie, byłby pan zainteresowany? Czy uważa Pan, że to był dobry krok?

Tak, zdecydowanie skorzystałbym z niej jeszcze raz. Może gdybym musiał odpowiedzieć na to pytanie na przykład w październiku, czyli za 5 miesięcy, miałbym na poparcie odpowiedzi jakieś liczby. Pożyczkę na rozwój turystyki wziąłem w styczniu 2019, sezon dopiero się rozkręca. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że książka rezerwacji na najbliższe miesiące wygląda bardzo dobrze. 

Ośrodek Wypoczynkowy "Jodełka"

http://www.hoteljodelka.pl/

ul. Kielecka 3

26-010 Święta Katarzyna