A A A Wersja kontrastowa
Infolinia 801 598 888, 22 599 8888

BIURKO DLA WSZYSTKICH

Mikomax to marka mebli biurowych, za sukcesem której stoi innowacyjne myślenie i umiejętność dostrzegania trendów, zanim jeszcze staną się oczywiste dla wszystkich.  Dzięki wsparciu z Kredytu na Innowacje Technologiczne firma uruchomiła produkcję prostego, ale innowacyjnego biurka. Jego unikalność polega na tym, że w kilka sekund dostosowuje się je do wzrostu lub proporcji ciała użytkownika. Innowacyjność konstrukcji doceniono w branży wzorniczej, nagradzając prestiżową nagrodą Red Dot Design Award. Po dobrym przyjęciu produktu na rynkach zachodniej Europy biurko StandUp Mikomaxu wchodzi do polskich biur.

 

Firma działa od 1991 r. Czy trudno utrzymać się na rynku?

Trzeba oferować innowacyjne produkty i uważnie śledzić co, się dzieje na rynku. Digitalizacja i nowe technologie skróciły nam drogę do innowacji i są cennym źródłem o trendach na rynku pracy – a to właśnie one stanowią dla nas źródło inspiracji.

 

Sugeruje Pan, że Internet wpływa na wygląd naszych miejsc pracy?

Ależ oczywiście. Przede wszystkim ludzie nie pracują już przez całe życie przy tym samym biurku. Od co najmniej 5 lat widzimy ten trend w polskich biurach. Mówimy tutaj przede wszystkim o centrach nowoczesnych usług - miejscach, w których pracują firmy wyspecjalizowane w outsorcingu. Mogą to być firmy konsultingowe, ale też obsługa kadrowa, księgowa czy firmy logistyczne. Szacuje się, że obecnie aż 20% pracowników zawsze przebywa poza biurem, co wynika ze specyfiki ich pracy - w terenie z klientem lub pracy w domu.

 

Praca zdalna wpływa na to, jakiego biurka potrzebuje pracownik?

Dla nas oznacza to, że także w domu pracownik potrzebuje ergonomicznego stanowiska pracy. A skoro używa go w domu, to być może będą też z niego korzystać inni domownicy np. dzieci tego pracownika.  

Internet skłonił was do stworzenia biurka uniwersalnego, odpowiedniego dla każdego pracownika w każdym miejscu?

Wszechobecność Internetu daje dostęp do zasobów firmy praktycznie z każdego miejsca, co doprowadziło do powstania współdzielonych stanowisk pracy. W biurach coworkingowych pracują różni ludzie o wielu specjalizacjach. Zrozumieliśmy, że musimy zaproponować rozwiązanie, które dopasuje się do trendów na rynku pracy, do różnych pracowników i do różnych stanowisk pracy. Biurko z płynną regulacją blatu to odpowiedź na trendy, o których mówiłem przed chwilą.

Ale biurka z regulacją wysokości blatu były na rynku już wcześniej…

W biurku z regulacją elektryczną zmiana ustawienia blatu odbywa się za pomocą pilota lub poprzez zaprogramowanie ustawień. My szukaliśmy rozwiązania, które byłoby szybkie, a zarazem proste i intuicyjne - aby zmiana stanowiska pracy nastąpiła dosłownie w kilka chwil.  Chodzi nam nie tylko o wygodę, ale też o zdrowie pracownika.  

 

Na czym polega sam mechanizm, który opatentowaliście i zastosowaliście w konstrukcji biurka?

Jest  prosty, działa na zasadzie przeciwwagi.  Dzięki temu nie potrzeba dużej siły fizycznej, aby zmienić pozycję blatu. 

Żeby stworzyć to rozwiązanie, sięgnęliście po unijne środki z programu Inteligentny Rozwój.

Tak, to były unijne środki z Kredytu na Innowacje Technologiczne. Za każdym razem, kiedy myślimy o nowej inwestycji, szukamy współfinansowania ze środków unijnych. Po sprawdzeniu kryteriów finansowania projektów na stronie Banku Gospodarstwa Krajowego okazało się, że najbardziej odpowiedni dla nas będzie program na innowacje technologiczne.

 

Kto przygotowywał dokumentację do wniosku?

My we współpracy z firmą konsultingową. Wniosek od strony merytorycznej powstał w całości u nas, natomiast bank komercyjny oceniał twarde parametry biznes planu: stopy zwrotu, opłacalności, finansowania.

 

Jak Pan wspomina pozyskiwanie tych środków i realizację projektu?

Kredyt na Innowacje Technologiczne to bardzo dobry mechanizm wsparcia. Projekt realizowaliśmy od 1 stycznia 2017 r. do 31 marca 2018 r. Na koniec projektu została wypłacona tzw. premia technologiczna, która posłużyła do spłaty części naszego kredytu w banku komercyjnym.

               

Wasze biurko dostało najbardziej prestiżową nagrodę designerską – „Red Dot Design Award” w kategorii mebli biurowych i dodatkowo specjalne wyróżnienie „Best of the Best” w kategorii mebli.

„Red Dota” dostaliśmy w 2017 r. i to bardzo dobra forma promocji produktu. Najważniejsze wyróżnienie w świecie wzornictwa otworzyło nam drzwi do wielu pracowni architektonicznych. Ta nagroda pomaga przede wszystkim w promocji na świecie, chociaż od kiedy w Polsce zdobyło ją kilka firm, staje się również rozpoznawalna. Dlatego właśnie w pierwszej kolejności położyliśmy nacisk na sprzedaż tego modelu biurka na rynkach zagranicznych. 

Jak rynek przyjął ten produkt?

Najpierw biurko odniosło sukces na rynkach zagranicznych. Jesteśmy na rynku holenderskim już niemal 20 lat i w tym rynku pokładaliśmy największe nadzieje – jest to rynek bardzo otwarty na nowości.

 

A co z rynkiem w Polsce? Tu też odnieśliście sukces?

Na rynku polskim musieliśmy trochę poczekać. Dziś możemy już pokazać kilka dużych realizacji z wykorzystaniem tych biurek. Są to m.in. firmy konsultingowe, ubezpieczeniowe. Często są to realizacje, gdzie wszystkie stanowiska pracy są oparte na biurkach StandUp.

 

Czy teraz realizujecie kolejne projekty z unijnym wsparciem finansowym?

Bardzo staramy się korzystać ze wsparcia z Funduszy Europejskich. Mogę powiedzieć, że w przypadku każdej nowej inwestycji szukamy odpowiedniego programu do jej współfinansowania. Od czasu projektu, o którym rozmawiamy zrealizowaliśmy już co najmniej dwa kolejne, również z unijnym dofinansowaniem, też z programu Inteligentny Rozwój.

 

Maciej Mikołajczyk

Telefon 605 727 844