Powrót

Salon kosmetyczny Monroe - Barbara Kołodziejczyk

Salon kosmetyczny Monroe - Barbara Kołodziejczyk

Kosmetologia jest nie tylko moją pracą, ale także wielką pasją – mówi Barbara Kołodziejczyk, właścicielka salonu kosmetycznego Monroe w Kielcach. Kiedy jeszcze jako licealistka wybierała się na kurs stylizacji paznokci nie sądziła, że w przyszłości stanie się właścicielką prężnie funkcjonującego kosmetycznego biznesu. Wysoka jakość usług, dbałość o komfort klientek i pomysłowość pracowników w trakcie lockdownu pozwoliły jeszcze bardziej rozwinąć salon i zdobyć nowych klientów. Jak udało się tego dokonać?

Barbara Kołodziejczyk, właścicielka salonu kosmetycznego Monroe

Kiedy zainteresowała się Pani kosmetologią?

To temat, który interesował mnie już w młodym wieku, kiedy w liceum zaczęłam robić paznokcie, a pierwszy kurs ukończyłam w wieku 17 lat. Początkowo wszyscy odbierali to jako hobby, ale jak widać na moim dzisiejszym przykładzie, przerodziło się to w coś zupełnie innego. Jestem dziś wykwalifikowanym kosmetologiem, choć studia to oczywiście nie wszystko. Po drodze odbywałam bardzo dużo szkoleń i kursów. To pozwoliło mi dobrze poznać rynek kosmetologiczny właściwie ze wszystkich stron.

Czy decyzja o założeniu własnego gabinetu też była wyzwaniem?

Dla młodej osoby, która nie ma historii kredytowej, to trudna decyzja. Byłam w sytuacji, w której banki nie oferowały żadnego wsparcia finansowego dla takich osób jak ja. By móc rozwinąć biznes szukałam innych możliwości finansowania i tak trafiłam na program „Pierwszy Biznes – Wsparcie w starcie”. Co ciekawe, był to pierwszy tego typu projekt z jakim się spotkałam i bardzo mnie on zainteresował.

Czym się różni takie wsparcie od pożyczek komercyjnych oferowanych na rynku?

Przede wszystkim z takiego wsparcia mogą skorzystać m.in. młode osoby, bez zdolności kredytowej i historii biznesowej. Pożyczkę na rozpoczęcie działalności udało mi się uzyskać i umożliwiło mi to zakup niezbędnych do rozpoczęcia pracy w branży beauty urządzeń i kosmetyków. Mogłam wówczas poszerzyć swoją ofertę i wyróżnić się na tle istniejącej konkurencji. Przede wszystkim zainwestowałam w profesjonalny sprzęt do zabiegów, np. karboksyterapii i mezoterapii, frezarki do zabiegów pedicure i manicure, czy specjalistycznych kosmetyków. Branża kosmetologiczna jest szczególnie wymagająca. By w niej zaistnieć, trzeba nieustannie inwestować w nowości, które na rynku pojawiają się cały czas.

A czym dziś wyróżniacie się na tle lokalnej konkurencji?

Mamy bardzo szeroki zakres usług, od stylizacji rzęs i brwi, paznokci, podologii, przez szereg zabiegów specjalistycznych na twarz i ciało, makijaż, niechirurgiczny lifting twarzy, i wiele więcej. W tym momencie w gabinecie zatrudniam 10 osób. Nasz zespół to kolejna rzecz, która nas wyróżnia. Są to wykwalifikowane osoby, przeszkolone z najnowszych procedur zabiegowych.

Czy jako właścicielka, dalej realizuje Pani swoją pasję, czy skupia się na prowadzeniu biznesu?

Wcześniej nie zdawałam sobie sprawy, że jest aż tyle obowiązków, kiedy chce się rozwijać biznes. Będąc właścicielem, jednocześnie tęsknię za wykonywaniem większej ilości zabiegów i za relacjami z moimi klientami, to coś, co uwielbiam. W tym momencie większość czasu spędzam przed komputerem, zajmuję się zarządzaniem, księgowością, projektowaniem szkoleń dla personelu. Mój typowy dzień to wczesna pobudka, kubek kawy i komputer.  Cieszy mnie, kiedy klientki zapisują się na zabiegi do mnie, uwielbiam swoją pracę. Wciąż więc zdarza mi się być nie tylko właścicielką, ale przede wszystkim kosmetologiem.

Czy pandemia wpłynęła na zainteresowanie klientów Państwa usługami?

Czas pandemii był niewątpliwie bardzo trudny, jednak udało nam się przetrwać z całym niezmienionym zespołem, a dodatkowo zatrudniliśmy 3 nowe osoby.  Nie dopuszczałam do siebie takiej myśli, że kogoś musiałabym zwolnić, więc szukałam różnych rozwiązań, by ten trudny czas przetrwać. Na pewno pandemia umocniła nasz zespół, wiemy, że możemy na siebie liczyć, a ja mam nadzieję, że w oczach moich pracowników sprawdziłam się jako pracodawca.

A czy ten czas coś Pani pokazał?

Myślę, że wszyscy nieco zwolniliśmy i przypomnieliśmy sobie o tym jak ważne w dzisiejszym świecie są relacje: z klientami, z pracownikami, z szefem, z dostawcami itd. W czasie lockdownu szukałam rozwiązań. Działałam wspólnie z pracownikami, zamiast bezczynnie przyglądać się sytuacji. Naszym priorytetem była właśnie relacja z klientami, dbałyśmy o to na różne sposoby, np. będac z nimi w stałym kontakcie, udzielając tele-porad, konsultacji online dot. doboru kosmetyków, dowozu na nasz koszt. Nagrywałyśmy też filmiki do sieci, gdzie prezentowałyśmy wykonywane przez nas zabiegi. Dzięki temu zyskałyśmy przewagę nad konkurencją, zostałyśmy zapamiętane i dziś widzimy, że dzięki temu zdobyłyśmy nowych klientów.

Firmę jak widać rozwija Pani z powodzeniem. Z perspektywy czasu ocenia Pani, że było warto szukać rozwiązań? Kiedy banki nie chciały Pani udzielić finansowania, jednak nie zrezygnowała Pani ze swoich planów.

Oczywiście wiązało się to z dużym stresem. Zadawałam sobie pytania, czy dam radę, czy nie jest za wcześnie na własny biznes, jak sobie z tym wszystkim poradzę. Na początku było na pewno dużo marzeń i wyobrażeń. Po tym czasie – a pierwszy salon został otwarty w 2004 roku, wiem, że odpowiedzialność i stres związany z prowadzeniem działalności jest jeszcze większy, dlatego teraz miło to wspominam z perspektywy czasu. Nigdy nie żałowałam, cieszę się ze swoich wcześniejszych decyzji, kocham to co robię i wkładam w to całe swoje serce.

A snuje Pani w głowie kolejne plany?

W okresie pandemii zatrudniłam kolejne osoby i liczę, że w niedługim czasie będą miały ogrom pracy.  Jak będą wyglądały przyszłe lata? Mam dużo planów, przede wszystkim chcemy połączyć ze sobą nasze dwa lokale w jeden duży salon. Dla naszych klientów będzie to na pewno duże zaskoczenie, a dla pracowników podniesienie komfortu i polepszenie warunków ich pracy. Mogę zdradzić, że na wiosnę przyszłego roku będziemy gotowi, więc już dziś serdecznie zapraszam. Będzie to jeden z najpiękniejszych salonów kosmetologicznych w regionie!