Fundusze Europejskie Program Regionalny
Rzeczpospolita Polska
Unia Europejska Europejskie Fundusze Strukturalne i Inwestycyjny

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zorza” Myślenice

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zorza” w Myślenicach przez czterdzieści lat korzystała z kotłowni oddanej do użytku w latach 1979/80 przyczyniając się tym samym do pogorszenia jakości powietrza w mieście. Dzięki projektowi rewitalizacji i funduszom unijnym starą kotłownię zastąpiło osiemnaście zupełnie nowych, indywidualnych kotłowni gazowych. Ze zmian cieszą się nie tylko mieszkańcy zrewitalizowanych budynków, ale także mieszkańcy regionu. Aż o 100 proc. udało się zmniejszyć emisję zanieczyszczeń w przypadku pyłów, dwutlenku siarki i benzo/a/pirenu.

Elewacja bloku mieszkalnego po rewitalizacji

 

Jak wielką wspólnotę Państwo tworzycie?

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zorza” Myślenice to 49 budynków mieszkalnych z 1,9 tys. lokalami. Spółdzielnia zarządza ponadto budynkami wspólnot mieszkaniowych. Obszar objęty rewitalizacją w ramach, której zlikwidowana został kotłownia węglowa to 18 budynków mieszkalnych z 875 lokalami. Na skutek likwidacji kotłowni węglowej powstała też kotłownia gazowa w budynku Szkoły Podstawowej nr 3 której właścicielem jest Gmina Myślenice.

 

Czy decyzja o rewitalizacji związana była z dużą emisją zanieczyszczeń, które wydzielała poprzednia, czterdziestoletnia kotłownia na węgiel?

Stara kotłownia zużywała ponad 2,5 tys. ton miału węglowego rocznie. To ogromna ilość. Mogę z dumą powiedzieć, że staliśmy się wspólnotą ekologiczną. Nasi mieszkańcy są z tego faktu zadowoleni, bo redukcję emisji zanieczyszczeń mamy w stopniu maksymalnym. Jeśli chodzi o pyły, dwutlenek siarki i benzo/a/pirenu to jest to 100 procent, natomiast w przypadku tlenku azotu i dwutlenku węgla to ok. 98 procent.

Kotłownia gazowa


W jaki sposób udało się Państwu zrealizować tak wielką inwestycję?

Szukaliśmy różnych możliwości. Pierwszą myślą było skorzystanie z pomocy Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Krakowie, ale kiedy dokonaliśmy analizy okazało się, że okres kredytowania i niepewność co do wielkości ewentualnych umorzeń powodowałaby przekroczenie akceptowalnego poziomu wzrostu czynszu dla naszych mieszkańców. W lipcu 2018 roku zaproszono nas do udziału w spotkaniu organizowanym przez BGK i Małopolską Agencję Rozwoju Regionalnego. Okazało się, że jako spółdzielnia spełniamy warunki, by dołączyć do projektu rewitalizacji. Umowę podpisaliśmy w lutym 2020 roku, pandemia w późniejszym czasie trochę skomplikowała nam sprawy, ale dzisiaj jesteśmy w momencie, kiedy stara kotłownia już nie funkcjonuje.

 

Co Państwa przekonało, by skorzystać właśnie z oferty banku BGK i Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego? Chodziło o mniejsze koszty pożyczki dla mieszkańców?

W głównej mierze tak. Ta oferta była zdecydowanie korzystniejsza od innych. Pierwszym elementem jest okres kredytowania, który był wydłużony do 20 lat. Powoduje to, że miesięczne obciążenia finansowe dla naszych mieszkańców są dużo mniejsze. Drugi, to stała stopa oprocentowania na poziomie 1,5%. Mogliśmy dokładnie przeliczyć koszty i wiedzieć, jaką kwotą odsetek będziemy musieli zapłacić, a przy kwestiach finansowych i dalszych planach to bardzo istotne. Ostatnim elementem był brak jakichkolwiek opłat z tytułu zaciągnięcia takiej pożyczki.

 

Procedura pozyskania takich środków przez spółdzielnie czy wspólnoty mieszkaniowe jest skomplikowana?

Mamy trochę doświadczenia w pozyskiwaniu zewnętrznych środków, ale projekt „Małopolska Pożyczka” był tym, w którym śmiało mogę powiedzieć, że całość jest niezwykle prosta i intuicyjna. Świetnie współpracowało się nam z Małopolską Agencją Rozwoju Regionalnego pomimo niesprzyjających, pandemicznych okoliczności. Ten projekt rewitalizacyjny nie powstałby, gdyby nie konsultacje społeczne, które odbyły się na samym początku, jeszcze przed podpisaniem umowy. Spotkanie z mieszkańcami, na którym oprócz zarządu spółdzielni obecni byli też przedstawiciele Agencji oraz audytor energetyczny, zostało bardzo dobrze odebrane przez mieszkańców. Także w tym przypadku była to nie tylko współpraca polegająca na podpisaniu dokumentów, ale przede wszystkim chęci rozmowy z mieszkańcami, wytłumaczeniu tego, w jakim zakresie przeprowadzona zostanie rewitalizacja, jakie będą procedury i korzyści.

 

Na co dokładnie przeznaczyliście Państwo środki z projektu na rewitalizację?

Stara kotłownia była źródłem ciepła do celów centralnego ogrzewania i ciepłej wody, więc dzięki budowie nowych udało nam się zmniejszyć koszty z tego tytułu dla mieszkańców. Wymieniliśmy wewnętrzne instalacje ciepłej wody. Dokończyliśmy jednocześnie kompleksową termomodernizację wszystkich budynków Spółdzielni ocieplając ściany i stropodachy. Zostały wymienione okna na klatkach schodowych i w piwnicach. Poprawiła się w związku z tym też estetyka budynków. Całość z budową nowych kotłowni pochłonęła 10,3 miliona złotych, ale poprawa efektywności energetycznej i ogólny, korzystny wpływ na środowisko jest przecież w dzisiejszych czasach bezcenny.