Fundusze Europejskie Program Regionalny
Rzeczpospolita Polska
Unia Europejska Europejskie Fundusze Strukturalne i Inwestycyjny

Żłobek i przedszkole 4kids

logo Jeremie2

 

 

 

Porzucenie pracy w szkole, a w kolejnym kroku własny anglojęzyczny żłobek i przedszkole. Tak w skrócie można byłoby opisać historię Pani Justyny Korytkowskiej, która po wielu przepracowanych latach w placówkach oświatowych zdecydowała się na założenie własnego biznesu. Jak udało się jej tego dokonać i z sukcesem rozwijać swój biznes?

Justyna Korytkowska, właścicielka przedszkola i żłobka 4kids

Często mówi się, że kobiety są mniej aktywne zawodowo, słabiej wykształcone, mieszkają w mniejszych miejscowościach, więc mają mniej szans na karierę. Pani przykład jest zupełnie inny. Własna działalność była dla Pani naturalną drogą w zawodowej karierze?

Jestem nauczycielem z 20-letnim stażem, skończyłam studia z filologii angielskiej i podyplomowe studia z oligofrenopedagogiki. Po pierwszym roku studiów wyjechałam do Anglii na rok. To był czas, w którym mogłam zdobyć dużą wiedzę na temat funkcjonowania brytyjskich szkół, ponieważ miałam możliwość odbywania tam praktyk zawodowych. Po powrocie intensywnie studiowałam angielski i pogłębiałam wiedzę na temat innowacyjnych metod nauczania języka angielskiego. Pomysł na prowadzenie żłobka i przedszkola anglojęzycznego zrodził się dopiero kilka lat temu. Po 17 latach pracy w szkole postanowiłam realizować się w inny sposób, bo czułam ogromny niedosyt. Wiedziałam, że w szkole nie daję z siebie 100 proc.

Stworzenie własnego biznesu nie zawsze jest łatwe. Jak się Pani przygotowywała do tego kroku?

Zauważyłam, że w Szczecinku brakuje miejsc opieki nad dziećmi. Miałam wówczas dziecko w tym wieku i znalezienie miejsca w żłobku było bardzo trudne. Długi czas oczekiwania na miejsce oraz niekończące się listy rezerwowe spowodowały, że decyzję o budowie placówki podjęliśmy z mężem bardzo szybko. Moim marzeniem było stworzenie placówki o bardzo wysokim standardzie opieki, gdzie sale będą wyposażone w najlepsze pomoce dydaktyczne, urządzone w taki sposób, by wszystko było w zasięgu ręki, a przestrzeń przejrzysta, w kolorach jasnych i stonowanych. Chciałam dzieciom stworzyć możliwości rozwojowe poprzez nacisk na nowoczesne metody edukacyjne. Głównym założeniem była i jest nauka języka angielskiego, gdzie dzieci mają kontakt z językiem właściwie cały dzień. Bardzo chciałam też, by zajęcia prowadzone w naszej placówce były w atmosferze zabawy, by zajęcia były ciekawe, nietypowe i innowacyjne oraz kreatywne i nietuzinkowe.

Początkowo powstał żłobek, dopiero później przedszkole?

Działalność rozpoczęliśmy we wrześniu 2019 roku. Początkowo rzeczywiście przez rok prowadziliśmy wyłącznie działalność żłobkową, a w roku 2020 poszerzyliśmy ją o przedszkole. Żłobek był na parterze, z kolei przedszkole na pierwszym piętrze naszego budynku.

Justyna Korytkowska, właścicielka przedszkola i żłobka 4kids

Zdecydowała się Pani na dwie pożyczki inwestycyjno - obrotowe ze środków unijnych na rozwój swojej firmy. Co udało się zrobić za pozyskane finansowanie?

W 2020 roku złożyłam wniosek o pożyczkę w kwocie 139 tys. złotych, która bardzo pomogła mi poszerzyć działalność o przedszkole. Otrzymane pieniądze zainwestowałam w wyposażenie salek przedszkolnych oraz dokończenie remontu. W tym roku z kolei postanowiłam rozwinąć działalność, a inwestycję skierować w stronę poszerzenia oferty naszej placówki. Postanowiliśmy otworzyć przy naszym przedszkolu ranczo za zwierzętami. Za otrzymane pieniądze zagospodarowaliśmy teren. Oczyściliśmy go, zrobiliśmy nasadzenia zieleni, postawiliśmy ogrodzenie, zakupiliśmy bramę wjazdową. Udało się także zrobić plac zabaw dla dzieci. Dzięki obu pożyczkom działalność bardzo dobrze funkcjonuje i co najważniejsze – wciąż się rozwija. Uruchomienie dodatkowej oferty, czyli „Rancho 4KIDS”, na którym mamy zwierzęta jak: alpaki, kozy miniaturki, kozy anglonubijskie, owce walizerskie, świnki morskie czy króliczki miniaturowe spowodowały większe zainteresowanie placówką.

Własne rancho to dość nietypowy pomysł. Jak Pani na niego wpadła?

Poprzez tę inwestycję chcemy wzbudzić zainteresowanie dzieci światem zwierząt, pięknem naszego regionu, otaczającej nas przyrody oraz zachęcać dzieci do częstego, aktywnego spędzania czasu na świeżym powietrzu. To dziś bardzo istotne. Kontakt ze zwierzętami dostarczy dzieciom pozytywnych wrażeń, ale będzie też korzystny dla ich zdrowia i psychicznego odprężenia. Teren jest ogromny, ma 8 tys.m2.Zamierzamy na nim prowadzić zajęcia przyrodnicze oraz terapie z uczestnictwem zwierzaków. Wychowanie społeczne oraz wychowanie dla poszanowania przyrody jest bardzo ważne w edukacji przedszkolnej w obecnych czasach. Poznawanie środowiska naturalnego, jego bogactw i różnorodności, wzajemnych powiązań to elementy edukacji ekologicznej bardzo często występujące w codziennej pracy z dziećmi. Kontakt z przyrodą i zwierzętami oddziałuje kojąco na dziecko i jest niezbędny. Stworzenie takiego miejsca ma na celu pogłębianie wiedzy o potrzebach zwierząt w teorii i praktyce, uświadomienie dzieciom, że zwierzęta to istoty żywe, nauczenie odpowiedzialności za zwierzę, zwiększenie empatii, kształtowanie postawy odpowiedzialnego właściciela. Ponadto kontakty ze zwierzętami sprzyjają rozwojowi emocjonalnemu i społecznemu naszych pociech. Oprócz zwierząt, teren będzie zagospodarowany pod prowadzenie zajęć przyrodniczych, zabaw na świeżym powietrzu. Dzieci będą również sadziły i uprawiały przeróżne rośliny, warzywa i zioła, które później wykorzystamy do naszych posiłków lub zajęć.

Czyli udało się Pani stworzyć nietuzinkowe miejsce dokładnie tak, jak Pani początkowo planowała. Jest Pani zadowolona z tego co udało się osiągnąć?

W chwili obecnej zatrudniam 16 osób na umowę o pracę. Mogę więc mówić o sukcesie biznesu. Ale przyznam, że lubię jak coś się dzieje, stąd coraz to nowe pomysły. Jestem osobą, która często udziela się charytatywnie, jestem inicjatorką balu charytatywnego w Szczecinku. Wewnętrznie czuję jednak, że nadal nie jestem spełniona i chcę zrobić coś nowego. Takim moim cichym planem jest budowa kolejnej tego typu placówki. Myślę o przedszkolu integracyjnym. Chciałabym też stworzyć miejsce dla dzieci, w którym byłyby organizowane przeróżne tematyczne imprezy. Mam w głowie dużo kolejnych pomysłów. W pierwszej kolejności jednak doposażymy nasze rancho. Już niedługo będzie u nas można spotkać osiołka i kolejne alpaki! Już widzę oczyma wyobraźni uśmiechy i radość naszych dzieci!

 

Belka z logo: Fundusze Europejskie Program Regionalny Rzeczpospolita Polska Pomorze Zachodnie Unia Europejska Europejski Fundusz Społeczny