Fundusze Europejskie Program Regionalny
Rzeczpospolita Polska
Unia Europejska Europejskie Fundusze Strukturalne i Inwestycyjny

To się nazywa czysty interes

Jego pomysł na biznes był prosty: nie musisz już jeździć samochodem do myjni. To myjnia przyjedzie do Ciebie. Wystarczy telefon do pana Tomasza, a już po chwili stoi pod wskazanym adresem po uszy uzbrojony w sprzęt sprzątający. Poznaj historię Tomasza Zycha.

Tomasz Zych, właściciel mobilnej myjni

- Gdy różne banki dzwonią do mnie z ofertami finansowania, zawsze odpowiadam krótko: jak dostanę mniej niż 0,1 proc. odsetek w skali roku, to możemy porozmawiać. Szybko się rozłączają – uśmiecha się Tomasz Zych, właściciel mobilnej myjni parowej Eco Clean w Legnicy.

Jego klientami są właściciele aut osobowych, firmy transportowe z całą flotą tirów, a nawet policja, której też wygodniej jest wymyć wszystkie radiowozy na raz i to na parkingu komendy. Pan Tomasz nie tylko wymyje auto z zewnątrz, ale przyszykuje wnętrze, wypierze tapicerkę. Pomysł na biznes podsunął mu kolega, mieszkający w Niemczech.

– Tam takich myjni jest sporo, u nas to ciągle nowość – mówi. Pan Tomasz stanął przed tym wyborem, kiedy szukał pracy. Myjnia wydawała się świetnym pomysłem. Problemem okazały się fundusze. Skąd wziąć pieniądze na start? – Postanowiłem zaryzykować i pieniądze pożyczyć.

Na początku wydawało się, że z pożyczką wcale łatwo nie będzie. Banki już na starcie wymagają sporych zabezpieczeń, a wysokość rat często bywa zbyt obciążająca dla portfela. Wtedy pan Tomasz znalazł informację o unijnej pożyczce na rozpoczęcie działalności gospodarczej z projektu „inwestycje, Innowacje, Energetyka”, finansowanej z Europejskiego Funduszu Społecznego
.

- Na tak niskie oprocentowanie na rynku w bankach komercyjnych nie ma co liczyć. Wynosiło zaledwie 0,1 proc. w skali roku. Do tego dokumentacja jest dziecinnie prosta. Kilka dni po tym, jak złożyłem dokumenty, zadzwoniono do mnie z informacją, że mam dokończyć formalności. Po następnych kilku dniach środki były na koncie – zaznacza właściciel legnickiej myjni.

Co to oznacza w praktyce? Pożyczając np. 50 tysięcy złotych na 7 lat, będziemy spłacali około 655 złotych miesięcznie. Środki z pożyczki na rozpoczęcie działalności wystarczyły panu Tomaszowi na cały niezbędny sprzęt. Dwa tygodnie po złożeniu wniosku o wsparcie, firma już mogła działać.

Tomasz Zych, właściciel mobilnej myjni

- Praktycznie nie zdarza się, by po spełnieniu formalnych warunków i poprawnym wypełnieniu dokumentów, ktoś nie dostał pożyczki
 – podkreśla Monika Prokopowicz, specjalista ds. finansowych i opiekun Mikropożyczki w Funduszu Regionu Wałbrzyskiego. To jedna z instytucji finansujących, do których można się skierować, by ubiegać się o wsparcie.

- Co ważne w czasie pandemii większość formalności możemy załatwić zdalnie. Spotykamy się tylko podczas podpisania umowy. Ale oczywiście na każdym etapie przyszły przedsiębiorca może liczyć na nasze podpowiedzi i wsparcie – zaznacza Pani Monika.

- Spłatę pożyczki można rozłożyć na maksymalnie siedem lat. Do tego możliwy jest nawet rok karencji w spłacie – podkreśla Tomasz Zych. To ważny argument, kiedy wiele biznesów nie działa w czasie pandemii, jak na co dzień.

Pożyczka dostępna jest dla osób, które skończyły 30 lat, nie mają pracy i chciałyby rozpocząć prowadzenie działalności gospodarczej. Szczególnie preferowane są kobiety, osoby po pięćdziesiątce, niepełnosprawni, osoby o niskich kwalifikacjach oraz takie, które pracy nie mają od ponad roku. Ale nie są to warunki niezbędne. W praktyce pieniądze może dostać każdy, kto po prostu nie pracuje, a ma pomysł na biznes na Dolnym Śląsku. I to na każdy, niezależnie od branży.

Tomasz Zych natomiast już nie może doczekać się wiosny. W jego biznesie to czas prawdziwych żniw.