Fundusze Europejskie Program Regionalny
Rzeczpospolita Polska
Unia Europejska Europejskie Fundusze Strukturalne i Inwestycyjny

Sellektor Innowacja w branży mody

Sellektor.com to platforma zakupowa selekcjonująca dziesiątki sklepów, setki projektantów i tysiące najlepszych marek modowych, a wszystko to zebrane w jednym miejscu. Łatwiejszy wybór i wygodniejsze zakupy bez wychodzenia z domu.”– tak użytkowników do korzystania ze swoich usług zachęca start-up Sellektor, internetowy agregator z ofertą ponad 50 sklepów internetowych z Polski i z Europy. Dzięki unijnemu wejściu kapitałowemu firma pozyskała inwestora i 2 miliony złotych na dalszy rozwój. Uzyskane środki umożliwią start-upowi opracowanie nowych funkcjonalności w segmencie e-commerce w branży mody.

Sellektor.com to platforma zakupowa online selekcjonująca oryginalne marki ze sklepów i butików online z całego świata. Co to właściwie znaczy? Czym właściwie się Państwo zajmujecie?

Przede wszystkim nasz ogromnie doświadczony w branży fashion-commerce zespół cały czas eksploruje internet w poszukiwaniu najciekawszej i najlepszej oferty w branży fashion. Następnie agregujemy produkty wybranych sklepów, które naszym zdaniem warte są rekomendacji w jednym miejscu – na sellektor.com. Z drugiej strony dzięki zastosowaniu najnowszych technologii zbieramy i analizujemy dane dotyczące użytkowników. Pozwoli nam to w niedalekiej przyszłości dopasować ofertę sklepów do profilu i zainteresowań klientów. Chcemy wyciągać wnioski z całego „customer journey”, aby na końcu niemalże „czytać w myślach” naszego klienta. Ostatecznie klient otrzymuje w jednym miejscu spersonalizowaną ofertę z wielu sklepów. Oczywiście może przeglądać produkty bez zastosowania opcji personalizacji, ale dzięki jedynemu w swoim rodzaju narzędziu zakupowemu, może ominąć nadmiar informacji i produktów, które go nie interesują. Zastosowanie sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego jest technologią, która pozwoli nam udoskonalić również funkcje wyszukiwania. Tym właśnie się zajmujemy.

 

Czyli ułatwiacie internetowe zakupy?

Tak, skracamy proces wyboru produktów, a technologia nam coraz bardziej pomaga. Przed ekranami spędzamy dużo czasu, często za dużo, szczególnie na zakupach. W poszukiwaniu odpowiadającej części garderoby musimy przeklikać się przez minimum kilka, do kilkunastu sklepów. Zbierając najlepsze sklepy i marki w jednym miejscu, personalizując przy tym przeglądaną ofertę, udostępniając funkcjonalości, które pozwalają zaplanować zakupy, oszczędzamy naszemu użytkownikowi czas i nerwy.

 

Rozpoczęliście Państwo także prace nad udostępnieniem funkcjonalności pozwalającej na dopasowanie rozmiarów ubrań do wymiarów użytkownika. Taka możliwość ma w przyszłości pomóc dopasowywać idealne rozmiary ubrań podczas internetowych zakupów oraz obniżyć poziom zwrotów w sklepach.

Rzeczywiście, rozpoczęliśmy analizy i badania tego obszaru i oczywiście planujemy wiele dalszych prac. Chcemy maksymalnie pomóc w dopasowaniu rozmiaru setek marek, których rozmiary często się różnią. Niestety branża odzieżowa nie ma modelu danych rozmiarowych czy reguł, którymi posługuje się np. branża FMCG w kwestii danych produktowych. Takie modele ogromnie ułatwiają digitalizację, transfer danych, a co za tym idzie - pracę z takimi produktami w e-commerce. W branży fashion nie ma standardów tego typu, mamy różną nomenklaturę w różnych krajach. Wprowadza to klienta w niepewność w wyborze bez przymierzania produktu. Oczywiście sklepy on-line stosują różnego rodzaju aplikacje, które pomagają dobrać rozmiar do wymiarów klienta, ale wszystko to działa w obrębie jednej marki czy jednego sklepu. Oznacza to, że w każdym sklepie, stosującym takie rozwiązanie musimy robić to od nowa. Jest to nie lada wyzwanie. Dlatego chcemy dać możliwość szybkiego zwymiarowania swojego ciała, te technologie są już rozwijane na rynku. Z drugiej strony mam wrażenie, że pojawia się zdecydowanie większe wyzwanie - zmapowanie wymiarów użytkowników z obrębu rozmiarówek marek z ogromną ilością danych, które chcemy analizować. Na końcu tej drogi jest odpowiednie rekomendowanie rozmiaru klientowi, przy użyciu uczenia maszynowego czy sztucznej inteligencji. Można uznać, że to mission impossible, ale my jesteśmy bardzo podekscytowani tym projektem. Wierzymy że ogromnie zmieni to doświadczenia zakupowe po stronie konsumenta, ale zwiększy też konwersję i ograniczy poziom zwrotów. 

Niedawno zaczęliście współpracę z Brave Seed Fund. Wspólnie z nowym partnerem, który współpracuje z BGK, chcecie stworzyć ekosystem biznesowy, który wspomoże sprzedaż poprzez współdziałanie influencer marketingu, sklepów internetowych oraz platformy zakupowej Sellektor. Jak właściwie doszło do tej współpracy?

Zarówno w życiu jak i w biznesie ważne jest, by trafić na odpowiednich ludzi w odpowiednim czasie. Tak właśnie było z nami i Brave Seed Fund . Od jakiegoś już czasu poszukiwaliśmy kapitału inwestycyjnego na rozwój, spotykaliśmy się z różnymi funduszami oraz inwestorami prywatnymi. Na Brave trafiliśmy trochę szczęśliwym zbiegiem okoliczności, spotkaliśmy się i już po pierwszym spotkaniu wiedzieliśmy, że powinniśmy współpracować. Doskonale się rozumieliśmy.

 

Inwestora pozyskaliście Państwo dzięki wejściu kapitałowemu - nowej formy wsparcia firm i start-upów, oferowanemu przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Polega to na pozyskaniu kapitału od inwestora, w zamian za część udziałów lub akcji. Dlaczego zdecydowaliście się Państwo na taką formę, a nie np. zwykły kredyt?

Środki na realizację projektu otrzymaliśmy od Brave Seed Fund Fundusz Kapitałowy Warmii i Mazur, w którym jednym z inwestorów jest Bank Gospodarstwa Krajowego. Zgodnie z zawartą umową inwestycyjną Brave Seed Fund w zamian za wkład kapitałowy na poziomie 2 mln zł objął 20 proc. udziałów. Trzeba podkreślić jednak, że naszym celem nie było tylko pozyskanie kapitału finansowego, ale również kapitału merytorycznego od doświadczonych mentorów biznesowych, którzy wzmocnią nas wielowymiarowo. Moim zdaniem to ogromna wartość dla młodej organizacji i właśnie w takiej sytuacji warto dzielić się udziałami. Bardzo ważny był dla nas czynnik ludzki, pełne zrozumienie z inwestorem. Ogromnie cieszymy się z tej współpracy oraz ze “smart money”, które uzyskujemy dzięki współpracy z Funduszem.

 

Jak wygląda Państwa praca na co dzień?

Od inwestora otrzymujemy know-how - bardzo duże wsparcie merytoryczne pod kątem skalowania naszego biznesu. Myślę, że bardzo istotne jest utwierdzenie nas w tym, że nasza praca ma sens, przez osoby, które obserwują i oceniają młode biznesy na co dzień. Jesteśmy w ciągłym kontakcie, możemy zawsze zasięgnąć porady u partnerów z Brave, atmosfera jest wręcz rodzinna. Partnerzy często kontaktują nas również z firmami, z którymi możemy znaleźć pole do potencjalnej współpracy, podzielić się doświadczeniami lub wzajemnie sobie pomóc. Brave umożliwił nam również dostęp do swojego ekosystemu nie tylko na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, w którym realizowany jest nasz projekt, ale w całym kraju a nawet zagranicą. Dzięki współpracy z Brave Seed Fund możemy w szybszy sposób dotrzeć do parków technologicznych, centrów badawczo-rozwojowych oraz innych instytucji otoczenia biznesu i bardziej efektywnie realizować nasze cele biznesowe.

 

Jak duże środki Państwo pozyskaliście i na co zostaną przeznaczone? A może już zostały dokonane jakieś inwestycje?

Pozyskaliśmy 2 miliony złotych, dzięki którym realizujemy kilka kluczowych kamieni milowych. Jest to przede wszystkim aplikacja mobilna, system analityczny, internacjonalizacja, prace rozwojowe nad technologią związaną z ML, AI czy BG. Dzięki pozyskanym środkom finansowym oraz efektywnej współpracy z partnerami z woj. warmińsko-mazurskiego, takim jak np. Elbląski Park Technologiczny, będziemy mogli opracować zaawansowane technologicznie rozwiązania, a następnie przetestować je na rynku polskim oraz przygotować nasz projekt do internacjonalizacji. W planach mamy również realizację projektu badawczo-rozwojowego, który mamy zamiar zrealizować w Centrum Transferu Technologii Informatycznych w Elblągu. Nie chciałabym jednak zdradzać zbyt wielu szczegółów na tym etapie.

 

Działacie w obszarze e-commerce. Okazuje się, że pandemia ma długoterminowy pozytywny wpływ na ten segment rynku. Czy również to zaobserwowaliście na swoim przykładzie?

Oczywiście, pandemia zdecydowanie stała się katalizatorem dla e-commerce, które i tak jest od dłuższego czasu w trendzie wzrostowym. To prawda, że wpływ będziemy obserwować długoterminowo, bo przełożyło się to nie tylko na wiele decyzji biznesowych, ale przede wszystkim na ogromne zmiany po stronie zachowań konsumenta. Moim zdaniem, na zachowanie klientów, którzy są oporni do korzystania z online, pandemia zadziałała jak dotknięcie czarodziejskiej różdżki. Chyba nie marzyliśmy nawet o takim przyroście użytkowników. Jesteśmy farciarzami, ale należy też zachować pokorę, bo straty które poniosły inne branże i gospodarka, są globalnie ogromne, nie mówiąc już o ludzkich dramatach. To oczywiście będzie miało też przełożenie na naszą branżę, niekoniecznie pozytywne, ale w bardziej długoterminowej perspektywie. Dlatego cały zespół pracuje obecnie nad opracowaniem koncepcji projektu B+R, który zamierzamy zrealizować w ramach działania Szybka Ścieżka - „Koronawirusy” w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju.

 

Czy przyszłość handlu należy właśnie do e-commerce, szczególnie jeśli chodzi o branżę mody?

Zdecydowanie tak. Myślę, że ostatnie miesiące nie pozostawiły tu żadnych wątpliwości. Zaszła ogromna zmiana, której może jeszcze w pełni nie dostrzegamy, ale wielu klientów już na stałe zmieniło swoje nawyki zakupowe. Nie wybieramy się już tak często do galerii handlowych. Zakupy przed ekranem dają nam komfort i poczucie bezpieczeństwa, które przecież tak bardzo zostały ostatnio zachwiane. Jednak przed fashion-commerce jest jeszcze wiele wyzwań, których mam nadzieję, będziemy częścią. Cały czas można wiele zrobić pod kątem nawet podstawowej digitalizacji danych. Chciałabym również, aby w tej branży była dużo większa świadomość, że w on-line funkcjonuje digital visual merchandasing, stanowiący część user experience, czyli projektowania doświadczeń. Marki modowe przeprowadzają dużo działań offline w obszarze visual merchandasingu, ale rzadko myślą o jej digitalowej wersji, a ona również istnieje. Myślę jednak, że tu odwrotu już nie ma. Przyszłość branży mody i nie tylko to e-commerce.

 

 

Aleksandra Kazimierska

Sellektor.com