Fundusze Europejskie Program Regionalny
Rzeczpospolita Polska
Unia Europejska Europejskie Fundusze Strukturalne i Inwestycyjny

Piekarnia "Gudyka"

logo LAWP przedsiębiorcze lubelskie

 

 

 

Dla piekarzy nocna praca i przygotowywanie wypieków to chleb codzienny. Kraśnicki przedsiębiorca Michał Gudyka, właściciel piekarni „Gudyka” na lokalnym rynku działa ponad 20 lat i każdego dnia dba o to, by rano do jego klientów trafiało najwyższej jakości pieczywo. Chcąc usprawnić proces produkcyjny zdecydował się na zakup instalacji do wytwarzania zakwasu żytniego, a pomogła mu w tym pożyczka unijna z projektu „Przedsiębiorcze Lubelskie”. Jak udało mu się zbudować dobrze prosperujący biznes i jakie ma plany rozwoju?

Michał Gudyka, właściciel piekarni

 

Piekarz. To ciężki zawód?

Skłamałbym gdybym powiedział, że jest lekko. Praca, mimo że momentami ciężka, bardzo mi się podoba. Piekarnię prowadzę samodzielnie od 2000 roku, a podjąłem się tego w momencie, kiedy trudno mi było znaleźć dobrą pracę. Tak się złożyło, że poprzedni właściciel zrezygnował z prowadzenia piekarni i tak po krótce trafiłem do tej branży.

 

Czym się dziś dokładnie Pan zajmuje? Jakie wyroby produkujecie?

Piekarnia wyspecjalizowała się w produkcji wyrobów piekarniczych i częściowo cukierniczych. W czasie tych 21 lat poszerzyłem zakres naszego asortymentu z właściwie kilku wyrobów do ponad kilkudziesięciu produktów. Oferta na nasz lokalny rynek to przede wszystkim pieczywo chlebowe z własnej produkcji kwasu chlebowego, pieczywo bułkowe, półsłodkie drożdżowe oraz cukiernicze. Dużym popytem cieszy się chleb żytni, chleb o małej zawartości glutenu czy wieloziarnisty. Wyroby oferuję w dwóch punktach sprzedaży firmowych, a także hurtowo – wówczas nasze wypieki trafiają do lokalnych sprzedawców. Podsumowując można więc u nas kupić bułki, bułeczki, rogale, bagietki, cebularze, chleby pszenno-żytnie czy te z dodatkiem nasion. Znajdą tu także coś dla siebie miłośnicy wyrobów słodkich - od chałek po rogale, bułki maślane, drożdżówki, placki drożdżowe i pączki.

Pandemia wpłynęła na Pana biznes?

Przez okres pandemii i lockdown udało mi się przejść bez większych problemów. Myślę, że to przede wszystkim zasługa bardzo dobrej jakości naszych wyrobów i własny zakwas do pieczywa, który wpłynął na utrzymanie, a nawet nieznaczne powiększenie zapotrzebowania na nasze wyroby.

 

Skorzystał Pan ze środków unijnych przeznaczonych dla firm działających w województwie lubelskim. Na co zostały przeznaczone pieniądze?

Otrzymane środki przeznaczyłem na zwiększenie zdolności produkcyjnej, kupiłem m.in. instalację do wytwarzania zakwasu żytniego wraz z oprogramowaniem, dzięki czemu mogliśmy jakościowo ulepszyć nasze wyroby. Konsumenci to docenili, bo widzimy zwiększone zainteresowanie pieczywem wytwarzanym na tradycyjnym zakwasie. Staramy się oczywiście, by wszystkie wyroby były najlepszej jakości, spełniały wymogi zdrowotne i sanitarne, co pozwala zapewnić ich zbyt, utrzymać stałych klientów i odbiorców.

 

Taka instalacja to chyba dość nowoczesne rozwiązanie, wpływające jednak na finalny smak pieczywa?

Proces tzw. ukwaszania wymaga na pewno wiedzy i lat doświadczeń. Instalacja do wytwarzania zakwasu żytniego jaką zakupiłem, składa się z dwóch zbiorników, wraz z oprogramowaniem sterującym, dozownikiem wody i kompresorem powietrza. Dobrze przefermentowana mąka ma wpływ na smak i aromat pieczywa. Przygotowanie zakwasu nie jest jednak sprawą prostą, cały proces wymaga czasu i odpowiednich temperatur. Dlatego dziś stosuje się tzw. fermentatory. Wszystko oczywiście odbywa się z poszanowaniem naturalnych procesów fermentacji.

Michał Gudyka, właściciel piekarni

 

Czyli podsumowując – unijna pożyczka z przeznaczeniem na rozwój firmy spełniła swoje zadanie?

Jak najbardziej. Dzięki takiemu dodatkowemu finansowaniu udało mi się unowocześnić piekarnię, usprawnić codzienną pracę i jakościowo ulepszyć produkowane wyroby. Te wszystkie elementy znacząco wpłynęły na rozwój mojej firmy i pozwalają nam być bardziej konkurencyjnymi na lokalnym rynku. Dodatkowo taki rodzaj zobowiązania nie jest obciążający dla takich przedsiębiorców jak ja. Oprocentowanie jest na niskim poziomie, a procedura pozyskania środków bardzo prosta. Jeśli ktoś zastanawiałby się nad tym, czy warto skorzystać z takiej szansy na unowocześnienie i poprawę warunków pracy w swojej firmie, to mogę tylko polecić takie rozwiązanie.

 

Ma Pan już w głowie kolejne pomysły na rozwinięcie swoich działań?

Obecnie chciałbym skupić się przede wszystkim nad usprawnieniem pracy moich pracowników. Na pewno w dalszej perspektywie myślę o wybudowaniu nowej, większej piekarni. Ale póki co, to takie ciche marzenia, więc może nie powinienem jeszcze o tym głośno mówić…

 

Belka z logo: Fundusze Europejskie Program Regionalny Rzeczpospolita Polska Lubelskie Smakuj życie! Unia Europejska Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego