Sławomir Lekan z myślą o dzieciach i rodzicach, którzy chcieliby spędzić wspólnie czas stworzył w Biłgoraju rodzinną strefę zabawy. Oprócz niesamowitych atrakcji na miejscu organizowane są także warsztaty dla dzieci szkolnych i przedszkolnych. W rozwinięciu biznesu Panu Sławomirowi pomogła pożyczka na rozwój turystyki. Dzięki niej powstały nowe atrakcje, jak karuzela łańcuchowa czy mały diabelski młyn, z których korzystać będą mogli także dorośli.

Zjeżdżalnie, labirynty, indiańska wioska czy park trampolin - to tylko część atrakcji jakie czekają na gości Rodzinnej Strefy Rozrywki „Powerland”. Skąd właściwie pomysł na taki nietypowy biznes?

Firmę prowadzę od ponad 25 lat, choć początkowo skupiała się głównie na handlu. Etapem rozwoju naszej działalności była budowa budynku w Biłgoraju, w którym postanowiłem w 2010 roku otworzyć salę zabaw dla dzieci. Biznes zaczął się rozwijać i 2018 roku przenieśliśmy salę do nowego budynku. Nowa sala miała dwa razy większą powierzchnię od poprzedniej, bo aż ok. 600 metrów kw. i tym samym dawała wiele większe możliwości. Wyposażona została w trampoliny, tyrolki, przejścia, labirynty, ścianki wspinaczkowe, a nawet dmuchany zamek.

Dzieci zapewne są zachwycone taką kreatywną przestrzenią?

W jednym miejscu mogą się pobawić, uczestniczyć w warsztatach edukacyjnych, a za chwilę zjeść obiad - ponieważ na miejscu posiadamy także gastronomię. Obecnie przeprowadzamy szereg warsztatów dla dzieci szkolnych i przedszkolnych. Odwiedzają nas placówki nie tylko z Biłgoraja czy okolic, ale także z odległych miast, takich jak Lublin, Zamość czy Tomaszów Lubelski.

Z dalszego rozwoju tej rozrywkowej działalności jednak Pan nie zrezygnował. Na czym polegała kolejna inwestycja?

Ze względu na dość dużą działkę znajdującą się przy nowym budynku postanowiłem stworzyć miejsce do zabawy również na zewnątrz. Wcześniej w tym miejscu na terenie ok. 1ha znajdowała się łąka. Dziś to miejsce wygląda już zupełnie inaczej. Plac zabaw na zewnątrz funkcjonuje od maja do końca września każdego sezonu. Dzieci mogą się pobawić na dmuchanych zamkach, trampolinach, w małpim gaju, spróbować swoich możliwości w parku linowym. Znajdują się tu również dwie zjeżdżalnie tubingowe, gdzie odważni mogą zjeżdżać na pontonach, trampolina do eurobungee czy bumper cars - samochodziki zderzaki, zapewniające zabawę jak w wesołym miasteczku.

Chcąc rozszerzyć ofertę atrakcji, zdecydował się Pan na pozyskanie środków finansowych z pożyczki na rozwój turystyki. Dlaczego zdecydował się Pan na taki rodzaj finansowania?

Rzeczywiście najbliższy sezon otworzę z dużo atrakcyjniejszym wyposażeniem naszego placu. Umożliwiła mi to pożyczka na rozwój turystyki. Warunki pożyczki są bardzo korzystne, odsetki są, prawdę mówiąc, żadne, a pożyczkę zacznę spłacać po dwunastu miesiącach od otrzymania środków. Taka elastyczność w obecnej, pandemicznej rzeczywistości, dla przedsiębiorców jest bardzo ważna. Nie jesteśmy przecież w stanie przewidzieć co przyniesie jutro.

Co dokładnie udało się Panu kupić za otrzymane środki?

Kupiliśmy nowoczesną karuzelę łańcuchową, mały diabelski młyn, karuzelę samoloty i autodrom z samochodzikami. Co ważne, ze wszystkich tych urządzeń razem z dziećmi będą mogli korzystać również rodzice. To ogromny plus wpływający na nasz biznes, ponieważ dzieci uwielbiają bawić się wspólnie z rodzicami. Latem planujemy również budowę strefy wodnej dla dzieci, gdzie w gorące dni będzie można się schłodzić. Staramy się mieć indywidualne podejście do naszych klientów i wsłuchujemy się w ich potrzeby. Ciągle się rozwijamy i szkolimy, by zapewnić odwiedzającym nas gościom fachową opiekę.



Biłgoraj, choć jest niewielkim miastem, to położony jest w urokliwej i malowniczej okolicy. Przyjeżdżają do Państwa także turyści spragnieni odpoczynku od zgiełku miasta?

Przez jedno okno widzimy las i zwierzynę, a przez drugie staw, w którym możemy złowić rybę. Ze względu na to urokliwe otoczenie postanowiłem też postawić na naszym terenie domek letniskowy, który można wynająć. Przyjeżdżając do nas - niezależnie czy do parku, czy na nocleg, można również odwiedzić Park Roztoczański, Zwierzyniec, Guciów, zalew w Biszczy i wiele innych ciekawych miejsc. Sąsiadujemy z przyrodą z dala od hałasu i pędu obecnych czasów. U nas naprawdę się odpoczywa i regeneruje siły na dalsze działanie.

Jakie ma Pan dalsze plany rozwoju swojego biznesu?

Zamierzam dalej rozwijać nasz plac zabaw na zewnątrz a także rozbudować halę, by zapewnić dzieciom więcej metrów radości. Lubię to co robię, czerpię z tego energię. Mam swoje dzieci, które choć są już dorosłe, to kiedy przyjadą do rodzinnego domu i miasta, bawią się równie dobrze jak ci najmniejsi. Wniosek z tego taki, że wszyscy jesteśmy dziećmi, małymi czy dużymi, a jako ludzie lubimy radość. A żeby choć trochę jej zaznać, zapraszamy do odwiedzenia naszej Rodzinnej Strefy Zabawy „Powerland” w Biłgoraju!